Bogaci mogą łatwiej dbać o swoje zdrowie?

Pojawiają się głosy, jakoby łatwiej było dbać o zdrowie tym, którzy są bardziej majętni. Wyznawcy takiej teorii argumentują to w następujący sposób: osoby bogate stać na droższą, a więc i zdrowszą żywność, na wizyty w salonach piękności, saunach, basenach, siłowniach , u specjalistów medycznych i tak dalej. Osoby o tak zwanych cięższych portfelach mogą sobie pozwolić na dłuższy i bardziej atrakcyjny wypoczynek, który jest konieczny do utrzymania zdrowia organizmu ludzkiego. Nawet, jeżeli uzna się, iż to rekreacja jest podwaliną dobrej formy, pogody ducha i przede wszystkim zdrowia organizmu, to znów wyznawcy rzeczonej powyżej tezy podniosą głos, iż to bogatych stać na atrakcyjne formy wypoczynku, sporty ekstremalne, podróże, jachty i temu podobne.

Ciężko odnaleźć słaby punkt w takim rozumowaniu. Nie ulega wątpliwości, iż jedzenie w droższych restauracjach jest zdecydowanie korzystniejsze dla zdrowie niż stołowanie się w tanich barach (choć jak wiadomo, najlepiej w miarę możliwości jadać w domu). W końcu płaci się za świeży towar, drogi ekologiczny olej i skuteczniejsze środki czyszczące używane do kuchenki i naczyń. Również dobre winno zdecydowanie lepiej wpływa na układ trawienny niż zimna cola. Nie inaczej jest w sklepach mięsnych – chudsze, a co za tym idzie mniej tłuste, czyli zdrowsze mięso jest droższe. Owoce również nie należą do najtańszych rarytasów. Pozornie, nie da się obalić teorii, iż bogaci odżywiają się drożej. Pozornie. Wystarczy spojrzeć na palaczy. Palą wszyscy, zarówno pachnący wodą kolońską dżentelmeni w modnych garniturach, jak i pijacy pod sklepem. Może bogatszych stać na papierosy i zdrową żywność, ale mniej zamożny musi wybrać, pomiędzy szkodliwym tytoniem, a lepszą żywnością. Przecież nikt nikomu nie każe wydawać ogromnych pieniędzy na papierosy, by potem jeść niezdrowe byle co.

Rekreacja? Może i bogatych stać na skoki spadochronowe, nurkowanie z aparaturą oddechową i wczasy w Miami, może i stać na zajęcia fitness i tak dalej, ale od tysięcy lat najzdrowszym dla ludzkiego organizmu były bieganie i pływanie, a to można robić za darmo. Jeżeli ktoś nie biega dlatego, że nie stać go na bieżnie jest po prostu śmieszny. W końcu, w rekreacji chodzi o pogodę ducha, a czasem spacer na grzyby z przyjaciółmi dostarcza więcej śmiechu i wspomnień, niż wylegiwanie się na kalifornijskiej, złotej plaży w pojedynkę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.